Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi TomekSzczecin z miasteczka Szczecin. Mam przejechane 21352.92 kilometrów w tym 0.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 22.65 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy TomekSzczecin.bikestats.pl
  • DST 356.26km
  • Czas 17:01
  • VAVG 20.94km/h
  • Sprzęt Merida Matts
  • Aktywność Jazda na rowerze

Szczecin-Berlin-Szczecin

Niedziela, 8 maja 2011 · dodano: 09.05.2011 | Komentarze 5

Wyjechałem w piątek w nocy, a w można powiedzieć ze była już sobota. Najpierw kierunek Szczecin Zdroje,gdzie spotkałem się z kolegą.Z tamtąd ruszyliśmy atakować Berlin. Najpierw w kierunku przejscia granicznego w Gryfinie-ruch na ulicy bliski zeru. W Niemczech wjechaliśy na wał, który miał nas doprowadzić do Stolpe- niestety remontowali go i trzeba było wjechać na ulice, gdzie jechaliśmy jakimiś wiochami. Dalej Angermunde-Eberswalde,Tam namęczyliśmy się nieziemsko na tych długich podjazdach-tu nasuwały sie pytania: Czy dojade do celu? ;( No nic zebrało sie siły i ruszyło dalej.Do berlina juz tylko 40 kilometrów.Gps troche szalał i wymyślał jakies drogi na okrętke. I wkońcu po około 170 km tablica BERLIN! mała sesja zdjęciowa jakies papu i lecim w miasto... Jak sie okazało później to nie taka prosta sprawa. w centrum byliśmy dopiero po 1,5 godziny(troche sie pogubiliśmy,a małe miasto to to nie jest).Później troche relaksu, zwiedzania, odpoczynku w jakimś parku koło Bramy Bran..(nie wiem jak to się pisze)Odwiedziliśmy jakiś wielki sklep rowerowy-NAPRAWDE POLECAM!!!-można sie przejechać każdym rowerem,dosłownie każdym.Szczególnie godne uwagi są rowery ze wspomaganiem.Jeśli dobrze zrozumiałem to można było ustawić sobie 100,150 i 200% wkładanej przez siebie mocy podczas pedałowania. Pózniej rajd po całym centrum w poszukiwaniu otwartego sklepu, bo jak wiadomo w soboty zamykają je o 20. Dziwna sytuacja w netto, gdy w ostatniej chwili wchodziłem do sklepu i zamkneli mnie w przesionku ;p nie mogłem ani wyjść, ani wejść. Dopiero gdy mnie zauważyli wpuścili mnie do srodka. Tutaj wiekszy odpoczynek i kierowanie sie w strone domu.Powrót tą samą drogą. Pod koniec jechałem już ledwo przytomny czekając tylko jak walne sie do wyrka :) w ostatnich kilometrach zaczynałem sie juz ,,turlać,, ze zmęczenia.





Komentarze
t0m3k
| 11:20 piątek, 13 maja 2011 | linkuj O KURDE! URLOPU! ...i biorę się do roboty ;)
sargath
| 10:53 środa, 11 maja 2011 | linkuj gratuluję ! piekny dystans
jurektc
| 08:41 wtorek, 10 maja 2011 | linkuj Gratulacje!!!!!!!!!!!!!
viatrak
| 19:00 poniedziałek, 9 maja 2011 | linkuj o żesz, pięknie
Anonimowy tchórz | 14:55 poniedziałek, 9 maja 2011 | linkuj Relatywnie to przydało by się nam wzmocnienie +250%;P
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa zylis
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]