Info
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2014, Sierpień2 - 0
- 2014, Lipiec3 - 0
- 2013, Sierpień14 - 0
- 2013, Lipiec15 - 2
- 2013, Czerwiec18 - 4
- 2013, Maj15 - 1
- 2013, Kwiecień9 - 0
- 2013, Luty16 - 1
- 2013, Styczeń1 - 0
- 2012, Listopad2 - 0
- 2012, Październik1 - 0
- 2012, Wrzesień5 - 1
- 2012, Sierpień32 - 11
- 2012, Lipiec29 - 16
- 2012, Czerwiec17 - 12
- 2012, Maj19 - 4
- 2012, Kwiecień16 - 11
- 2012, Luty8 - 7
- 2012, Styczeń22 - 22
- 2011, Grudzień17 - 2
- 2011, Listopad12 - 3
- 2011, Październik7 - 0
- 2011, Wrzesień8 - 1
- 2011, Sierpień19 - 1
- 2011, Lipiec6 - 1
- 2011, Czerwiec16 - 0
- 2011, Maj13 - 6
- 2011, Kwiecień15 - 6
- 2011, Marzec16 - 5
- 2011, Luty12 - 2
- 2011, Styczeń3 - 0
- 2010, Październik1 - 0
- 2010, Wrzesień7 - 0
- 2010, Sierpień6 - 0
- 2010, Lipiec9 - 0
- 2010, Czerwiec7 - 0
- 2010, Maj2 - 0
- 2010, Kwiecień17 - 0
- 2010, Marzec3 - 0
- DST 166.71km
- Czas 07:01
- VAVG 23.76km/h
- Sprzęt Merida Matts
- Aktywność Jazda na rowerze
O ja!!
Poniedziałek, 23 stycznia 2012 · dodano: 23.01.2012 | Komentarze 16
cel wycieczki to Myślibórz(zadupie jak każde inne, ale z miastem tym, albo raczej wiochą wiążą się wspaniałe wspomnnienia. Ogólnie chciałem zrobić zdjęcia osrodków do których całymi latami jeździłem na kolonie). Wspólnie z kolegą(http://adistats.bikestats.pl) pojechaliśmy jak się później okazało na strasznie wykańczającą trasę. Prawie do samego Mysliborza ponad 25 km/h( średnia ponad 26 była) Powrót to już istne piekło: zmęcznie+ wiatr, naprawdę mocny wiatr który odpuścił dopiero po parudziesięciu km. Przed Gryfinem jak to określił Adi: ,,najgorsza droga w Polsce,, spore(jak dla mnie) podjazdy i krótkie zjazdy
Trasa: Szczecin->Pyrzyce->Myślibórz->Rów:D->Banie->Pniewo->Gryfino->Szczecin
Nasze maszyny w Myśliborzu
© TomekSzczecin
Zimno, oj zimno wtedy było
© TomekSzczecin
Ta fotka była celem wycieczki ;)
© TomekSzczecin
Komentarze
Do tego jak jechaliście na powrocie przez Chojnę to tam jest więcej z górki niż pod ;)
A w sumie to rzeczywiście trafiają się wzniesienia na Pomorzu... więc chyba trzeba uwierzyć w te podjazdy.
Tak samo mówiąc o naszych górkach czy górach w okolicy wywołamy zdziwienie na twarzy kogoś np. z Zakopanego.
Ale w te "paro kilometrowe podjazdy" to nie uwierzę :P Podjazdy to są na południu.
Ale w te "paro kilometrowe podjazdy" to nie uwierzę :P Podjazdy to są na południu.