Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi TomekSzczecin z miasteczka Szczecin. Mam przejechane 21352.92 kilometrów w tym 0.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 22.65 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy TomekSzczecin.bikestats.pl
  • DST 125.60km
  • Czas 06:36
  • VAVG 19.03km/h
  • Sprzęt Merida Matts
  • Aktywność Jazda na rowerze

Dzień 3

Poniedziałek, 2 lipca 2012 · dodano: 03.07.2012 | Komentarze 1

Kolejna ciężka noc, znowu burza... Spałem jakieś 2 godziny. Trasa: Hel- Władysławowo- Puck- Rumia- Gdynia- Sopot- Gdańsk. Dziś w planach lajtowa jazda, czyli zwiedzanie Trójmiasta. Powiem tak Gdańsk, to jedno z ładniejszych miast jakie widziałem. Dużo ścieżek rowerowych i sporo ładnych uliczek. Za to Gdynia to najgorsze miasto przez jakie w życiu przejeżdżałem. Drogi rowerowe które w dziwny sposób kończą sie po 10 metrach, po czym nagle zaczynają się na środku chodnika, tak że nie wiadomo jak na nie wjechać. Dodatkowo same zakazy dla rowerów( być może, że były one w Sopocie- bo nie zauważyłem, kiedy do niego wjechałem)

Stadion © TomekSzczecin

Planowałem sobie, że z Gdańska pojade jeszcze na Poznań. Ale 2 kapcie o wszystkim mnie już przekonały. Nie wiem jak i nawet w którym miejscu przebite zostały dętki. Dziura, w zasadzie to dziurka była taka mała, że nie mogłem jej zlokalizować. Dało się jechać ale trzeba było co jakieś 30 min stawać i podymać troche pompką. Ostatecznie po zwiedzaniu pojechałem na PKP i pociągiem wróciłem do Szczecina. Gdyby nie pomoc nie wszedł bym z rowerem. Nie pomyślałem, żeby zdjąć sakwy i wejsc z tyle ważącym rowerm, pod tak wysokie schodki to nie lada wyzwanie. Dodatkowowo rower ledwo wszedł na szerokośc przez te zapyziałe drzwi. Z wyjściem tez był probłem. Zdjąłem 2 boczne sakwy ale rower i tak swoje ważył. Razem z nim przez wyjscie nie mogłem sie przecisnąc, postawić na ziemi tez nie mogłem bo nie dało rady sie tak wychylić(na peron miałem jakies pół metra i weź tu człowieku bądź mądry). Ostatecznie prawie wyjebałem sie razem z rowerem i skacząc udało mi się wyjść ;P te nasze PKP....

Ogółnie podsumowując to teraz jak będe planował jakąś dłuższa wycieczkę to na pewno nie będe katował się pierwszego dnia. Bo później jest bardzo ciężko


Kategoria 101-200



Komentarze
jurektc
| 16:07 wtorek, 3 lipca 2012 | linkuj Brak ścieżek czuja tylko ci co jezdza na rowerze. A czy widziałeś jakiegoś tlustego polityka na rowerze.Dopóki oni nie jezdza to ścieżek nie będzie.
Ale przynajmniej zobaczyłeś stadion :)
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa zycia
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]