Info
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2014, Sierpień2 - 0
- 2014, Lipiec3 - 0
- 2013, Sierpień14 - 0
- 2013, Lipiec15 - 2
- 2013, Czerwiec18 - 4
- 2013, Maj15 - 1
- 2013, Kwiecień9 - 0
- 2013, Luty16 - 1
- 2013, Styczeń1 - 0
- 2012, Listopad2 - 0
- 2012, Październik1 - 0
- 2012, Wrzesień5 - 1
- 2012, Sierpień32 - 11
- 2012, Lipiec29 - 16
- 2012, Czerwiec17 - 12
- 2012, Maj19 - 4
- 2012, Kwiecień16 - 11
- 2012, Luty8 - 7
- 2012, Styczeń22 - 22
- 2011, Grudzień17 - 2
- 2011, Listopad12 - 3
- 2011, Październik7 - 0
- 2011, Wrzesień8 - 1
- 2011, Sierpień19 - 1
- 2011, Lipiec6 - 1
- 2011, Czerwiec16 - 0
- 2011, Maj13 - 6
- 2011, Kwiecień15 - 6
- 2011, Marzec16 - 5
- 2011, Luty12 - 2
- 2011, Styczeń3 - 0
- 2010, Październik1 - 0
- 2010, Wrzesień7 - 0
- 2010, Sierpień6 - 0
- 2010, Lipiec9 - 0
- 2010, Czerwiec7 - 0
- 2010, Maj2 - 0
- 2010, Kwiecień17 - 0
- 2010, Marzec3 - 0
- DST 179.78km
- Czas 08:17
- VAVG 21.70km/h
- Sprzęt Merida Matts
- Aktywność Jazda na rowerze
Dzień 3
Poniedziałek, 23 lipca 2012 · dodano: 24.07.2012 | Komentarze 1
Kolejna zimna noc, znowu budzę się przemarznięty. Pobudka o 5. Na początku jadę jakoś 16-18 km/h. Ciągle tiry z naprzeciwka robią taki wiatr, że nie da się rozpędzić. We Włocławku spędzam dłuższą chwile, gubiąc się totalnie. Nie wiedziałem kompletnie jak mam dalej jechać. Dopiero po spytaniu paru osób dowiedziałem się o kierunek.Dojechałem do Wyszogrodu, na nocleg miałem zjechać do Tułowic( wiedziałem tylko ze to jakieś 10 km dalej). Ale bez mapy albo jakiejś navi bądź tu mądry. Nikt nie wie, każdy mówi co innego. Kierowany przez telefon ( dzięks Daniel ;)) wiedziałem +- jak mam jechać. Byłem dosłownie na wyciągniecie ręki od pola namiotowego, dzielił mnie jedynie jeden most, a pod nim mała rzeczka!!! A okazało się, że most zamknięty... Dowiedziałem się, że muszę jechać wałem pare km do następnej pipidówy, żeby to objechać. Nadrobiłem około 20 km po czym zajechałem i nikogo na tym polu nie było. Co gorsza nawet właściciela. Trochę mnie to podku*wiło, nawet bardzo. Szukałem już miejsca na dziko robiąc jeszcze pare ładnych km. Rzuciło mi się w oko napis ,,Pole namiotowe,,. Zajechałem powiedzieli że 5 zł to bez wahania zacząłem się rozbijać
Obiad, gdzieś za Płockiem
© TomekSzczecin