Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi TomekSzczecin z miasteczka Szczecin. Mam przejechane 21352.92 kilometrów w tym 0.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 22.65 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy TomekSzczecin.bikestats.pl
Wpisy archiwalne w miesiącu

Czerwiec, 2012

Dystans całkowity:1394.72 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:61:04
Średnia prędkość:22.84 km/h
Liczba aktywności:17
Średnio na aktywność:82.04 km i 3h 35m
Więcej statystyk
  • DST 194.52km
  • Czas 08:20
  • VAVG 23.34km/h
  • Sprzęt Merida Matts
  • Aktywność Jazda na rowerze

Dzien 1

Sobota, 16 czerwca 2012 · dodano: 18.06.2012 | Komentarze 2

Trasa: Szczecin-Stargard-Drawsko Pomorskie- Czaplinek- Wałcz
Pobudka o 4, wyjazd około 4.30. Do czaplinka jechało się nie najgorzej, jedynie boczny wiatr troche utrudniał. Później 2 godzinna ulewa

Czaplinek © TomekSzczecin


Na nocleg zjechałem do Nakielno, około 5 km od Wałcza. Fajnie było powspominać stare czasy- pare lat temu przyjeżdżałem tu na wakacje.
Nocleg, Nakielno © TomekSzczecin


Byłem taki zmęczony, że nawet nie miałem siły oglądać mecz Polski ;/


Kategoria 101-200


  • DST 20.84km
  • Czas 00:48
  • VAVG 26.05km/h
  • Sprzęt Merida Matts
  • Aktywność Jazda na rowerze

Miasto

Środa, 13 czerwca 2012 · dodano: 13.06.2012 | Komentarze 0


Kategoria 0-100, miasto


  • DST 45.05km
  • Czas 01:39
  • VAVG 27.30km/h
  • Sprzęt Merida Matts
  • Aktywność Jazda na rowerze

Police

Wtorek, 12 czerwca 2012 · dodano: 12.06.2012 | Komentarze 1

Deszcz, deszcz i jeszcze raz deszcz
Pod samym domem jeb*ny taksówkarz zajechał mi drogę. Ja oczywiście po hamulcach( w sumie hamulcu bo z przodu nie mam juz jakieś pół roku ;p) wpadłem w poślizg i prawie gleba. Ułamek sekundy i bym wje*bał się w tą kureską taksówke jadąć ponad 45 km/h ;/


Kategoria 0-100


  • DST 24.04km
  • Czas 01:09
  • VAVG 20.90km/h
  • Sprzęt Merida Matts
  • Aktywność Jazda na rowerze

Las

Sobota, 9 czerwca 2012 · dodano: 09.06.2012 | Komentarze 0

Wkrzanska


Kategoria Las


  • DST 60.42km
  • Czas 02:52
  • VAVG 21.08km/h
  • Sprzęt Merida Matts
  • Aktywność Jazda na rowerze

Las

Piątek, 8 czerwca 2012 · dodano: 08.06.2012 | Komentarze 0

Troche po Wkrzańskiej i kółeczko dookoła Głebszego

+ po południu z kolegą


Kategoria Las


  • DST 49.95km
  • Czas 01:50
  • VAVG 27.24km/h
  • Sprzęt Merida Matts
  • Aktywność Jazda na rowerze

kółeczko

Czwartek, 7 czerwca 2012 · dodano: 07.06.2012 | Komentarze 0

Szczecin-Dobra-Buk-Dobra-Szczecin

napęd praktycznie już do wymiany. Ciągle przeskakuje ;(


Kategoria 0-100


  • DST 215.59km
  • Czas 10:48
  • VAVG 19.96km/h
  • Sprzęt Merida Matts
  • Aktywność Jazda na rowerze

Sternfahrt 2012

Niedziela, 3 czerwca 2012 · dodano: 03.06.2012 | Komentarze 1

wyjazd rowerami o 00:15 z placu Lotników. Na starcie zjawiło się około 25 rowerzystów. Tempo, no co mogę napisać... było troche ***jowe. Okej miała być spokojna jazda ale jechanie 11 km/h na płaskim odcinku to mała przesada. W pewnym momencie się wk***iłem to wyrwałem, za mną Adi i jego brat to czekaliśmy około poł godziny na moście przed Eberswalde. W Berlinie odłączyliśmy się od grupy RSa i pojechaliśmy zwiedzać miasto. Główne zabytki i miejsca zaliczone, pare fotek jest. Pojechaliśmy na lotnisko i wtedy zaczęło się najgorsze. Zaczął padać deszcz... wtedy zniszczyły się plany na powrót rowerami do Szczecina( to juz druga pod rząd dalsza wycieczka na której daje dupy i nie wracam rowerem- oby ostatnia). Jeszcze troche myślałem czy nie polecieć w ten deszcz ale ostatecznie odpuściłem. Godzina robiła się juz troche późna to obraliśmy kierunek dworzec- nie wyobrażacie sobie tego ździwienia jak się okazało ze jesteśmy nie na tym dworcu co trzeba. Nie dość, że ten kureski deszcz to jeszcze jesteśmy w czarnej dupie i nie wiemy gdzie jest drugi dworzec. Jeździliśmy w kółko, chyba w każdą możliwą stronę ;( Po 1,5 godzinie jazdy no i w przypadku kolegi chodzenia ( nieszczęsnik złapał kapica i musiał prowadzić rower) po miescie ukazał się wkońcu- nazwy nie umiem podac ale coś w tym guście: GezundbremenHaufBahnhof cos takiego ;p
Tu kolejne rozczarowanie bo oczywiście byliśmy za późno i nie było już miejsc na rowery ;/ Kolejne 1,5 godziny czekania bez sensu na dwrocu i wkońcu do domu. Caly spocony, mokry, przemarzniety i ogólnie wku*iony bo wydałem 9 Euro na pociąg jeszcze rzucając ku**ami pod nosem wracam do domku ;)

Sory za źłą gramatyke ale już mi się nie chce zmieniać
ogólnie wyjazd troche do dupy ;p nie moge przeżyc tych 9 eurosów


Kategoria 201-300