Info
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2014, Sierpień2 - 0
- 2014, Lipiec3 - 0
- 2013, Sierpień14 - 0
- 2013, Lipiec15 - 2
- 2013, Czerwiec18 - 4
- 2013, Maj15 - 1
- 2013, Kwiecień9 - 0
- 2013, Luty16 - 1
- 2013, Styczeń1 - 0
- 2012, Listopad2 - 0
- 2012, Październik1 - 0
- 2012, Wrzesień5 - 1
- 2012, Sierpień32 - 11
- 2012, Lipiec29 - 16
- 2012, Czerwiec17 - 12
- 2012, Maj19 - 4
- 2012, Kwiecień16 - 11
- 2012, Luty8 - 7
- 2012, Styczeń22 - 22
- 2011, Grudzień17 - 2
- 2011, Listopad12 - 3
- 2011, Październik7 - 0
- 2011, Wrzesień8 - 1
- 2011, Sierpień19 - 1
- 2011, Lipiec6 - 1
- 2011, Czerwiec16 - 0
- 2011, Maj13 - 6
- 2011, Kwiecień15 - 6
- 2011, Marzec16 - 5
- 2011, Luty12 - 2
- 2011, Styczeń3 - 0
- 2010, Październik1 - 0
- 2010, Wrzesień7 - 0
- 2010, Sierpień6 - 0
- 2010, Lipiec9 - 0
- 2010, Czerwiec7 - 0
- 2010, Maj2 - 0
- 2010, Kwiecień17 - 0
- 2010, Marzec3 - 0
101-200
| Dystans całkowity: | 2659.38 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas w ruchu: | 115:38 |
| Średnia prędkość: | 21.42 km/h |
| Liczba aktywności: | 18 |
| Średnio na aktywność: | 147.74 km i 6h 48m |
| Więcej statystyk | |
- DST 179.61km
- Czas 07:35
- VAVG 23.68km/h
- Sprzęt Merida Matts
- Aktywność Jazda na rowerze
Dzien 1
Sobota, 21 lipca 2012 · dodano: 24.07.2012 | Komentarze 1
Wyjazd z domu 6 rano. Jak zawsze ten sam problem, nie chciało się się wyjeżdżać z domu ;/ Trasa: Szczecin- Stargard- Recz- Kalisz Pomorski- Wałcz- Nakielno
W Nakielnie na rozbiłem się na polu namiotowym. A, że dosyć wcześnie zajechałem to pojechałem jeszcze na tak zwaną ,, magiczna górkę,, po której niby wszystko jedzie do góry. W sumie fajne złudzenie, bo rzeczywiście ławtwiej jechało mi się pod teoretyczna górę niż z.
Meridzia na trasie. Ciężka troche była
© TomekSzczecin
- DST 125.60km
- Czas 06:36
- VAVG 19.03km/h
- Sprzęt Merida Matts
- Aktywność Jazda na rowerze
Dzień 3
Poniedziałek, 2 lipca 2012 · dodano: 03.07.2012 | Komentarze 1
Kolejna ciężka noc, znowu burza... Spałem jakieś 2 godziny. Trasa: Hel- Władysławowo- Puck- Rumia- Gdynia- Sopot- Gdańsk. Dziś w planach lajtowa jazda, czyli zwiedzanie Trójmiasta. Powiem tak Gdańsk, to jedno z ładniejszych miast jakie widziałem. Dużo ścieżek rowerowych i sporo ładnych uliczek. Za to Gdynia to najgorsze miasto przez jakie w życiu przejeżdżałem. Drogi rowerowe które w dziwny sposób kończą sie po 10 metrach, po czym nagle zaczynają się na środku chodnika, tak że nie wiadomo jak na nie wjechać. Dodatkowo same zakazy dla rowerów( być może, że były one w Sopocie- bo nie zauważyłem, kiedy do niego wjechałem) 
Stadion
© TomekSzczecin
Planowałem sobie, że z Gdańska pojade jeszcze na Poznań. Ale 2 kapcie o wszystkim mnie już przekonały. Nie wiem jak i nawet w którym miejscu przebite zostały dętki. Dziura, w zasadzie to dziurka była taka mała, że nie mogłem jej zlokalizować. Dało się jechać ale trzeba było co jakieś 30 min stawać i podymać troche pompką. Ostatecznie po zwiedzaniu pojechałem na PKP i pociągiem wróciłem do Szczecina. Gdyby nie pomoc nie wszedł bym z rowerem. Nie pomyślałem, żeby zdjąć sakwy i wejsc z tyle ważącym rowerm, pod tak wysokie schodki to nie lada wyzwanie. Dodatkowowo rower ledwo wszedł na szerokośc przez te zapyziałe drzwi. Z wyjściem tez był probłem. Zdjąłem 2 boczne sakwy ale rower i tak swoje ważył. Razem z nim przez wyjscie nie mogłem sie przecisnąc, postawić na ziemi tez nie mogłem bo nie dało rady sie tak wychylić(na peron miałem jakies pół metra i weź tu człowieku bądź mądry). Ostatecznie prawie wyjebałem sie razem z rowerem i skacząc udało mi się wyjść ;P te nasze PKP....
Ogółnie podsumowując to teraz jak będe planował jakąś dłuższa wycieczkę to na pewno nie będe katował się pierwszego dnia. Bo później jest bardzo ciężko
- DST 182.43km
- Sprzęt Merida Matts
- Aktywność Jazda na rowerze
Dzień 2
Niedziela, 1 lipca 2012 · dodano: 03.07.2012 | Komentarze 2
Po ciężkiej nocy pobudka o 4, wyjazd niestety dopiero po 8(straszna burza). Zmęczony po wczorajszym, na starcie już 4 godziny w dupe z czasem oraz zesputy licznik- tak o to miło zaczął się dzień drugi. Dodatkowo jak tylko wyjechałem na trase od razu deszcz ;/. Poźniej już tylko upał, upał i jeszcze raz upał. Po drodze wskoczyłem do rzeki, gdyby nie ona to bym chyba umrał. Tak się przegrzałem, że czułem jak powoli odpływam. Za Wierzchucinem licznik nagle odżył ;)
Na trasie
© TomekSzczecin
No i osiągnąłem swój cel, Hel!!! Myślałem, że to naprawde fajne miasto, które warte jest zobaczenia- myliłem się. Jest to 100 metrowa głowna ulica zasrana knajpami i na tym chyba koniec. Rozbiłem sie na cyplu, jak się okazało obok kolarza, który przyjechał rowerkiem z Łodzi ;)
Trasa: Ustka- Słupsk- Wicko- Wierzchucino- Władysławowo- Hel
- DST 119.89km
- Czas 04:43
- VAVG 25.42km/h
- Sprzęt Merida Matts
- Aktywność Jazda na rowerze
Objaz trasy maratonu
Niedziela, 24 czerwca 2012 · dodano: 24.06.2012 | Komentarze 0
Byliśmy w dupe z czasem to trzeba było przysmarować i Nad miedwie dojechaliśmy ze średnia powyzej 29 ;) I tak się spóźniliśmy i to dosyć grupo, w ostatniej chwili zauważyliśmy peleton. Pierwsza połowa trasy to jakas kompletna porażka(jazda13-14km/h) Korciło, żeby troche wyrwac... Za to druga połowa to juz istna masakra w moim wykonaniu. Wszystcy wyrwali laczki i to nie byle jak. Na liczniuku widziałem przez pare km ciągle 40, w dodatku po płytach i w krzakach(troche zarosło tam) no i 2 mm za jakimś koksikiem ;). Cięzko, oj cięzko było. I ta niemoc kiedy wyprzedzała mnie dziewczyna ;P Nie wiem co bierze albo czego się nażarła ale napierdalała niesamowicie. Dopiero później gdzieś ją tam śmignąłem. Zmęczenie ogromne już było ale do końca nie popuściłem i trzymałem te 35. Na mecie zajebiste żarło, zjadłem 4 porcje(a na kazdej 2 kiełby, kaszanki lub skrzydełka ;p)
Ogólnie impreza jak najbardziej udana
- DST 194.52km
- Czas 08:20
- VAVG 23.34km/h
- Sprzęt Merida Matts
- Aktywność Jazda na rowerze
Dzien 1
Sobota, 16 czerwca 2012 · dodano: 18.06.2012 | Komentarze 2
Trasa: Szczecin-Stargard-Drawsko Pomorskie- Czaplinek- Wałcz
Pobudka o 4, wyjazd około 4.30. Do czaplinka jechało się nie najgorzej, jedynie boczny wiatr troche utrudniał. Później 2 godzinna ulewa
Czaplinek
© TomekSzczecin
Na nocleg zjechałem do Nakielno, około 5 km od Wałcza. Fajnie było powspominać stare czasy- pare lat temu przyjeżdżałem tu na wakacje.
Nocleg, Nakielno
© TomekSzczecin
Byłem taki zmęczony, że nawet nie miałem siły oglądać mecz Polski ;/
- DST 166.71km
- Czas 07:01
- VAVG 23.76km/h
- Sprzęt Merida Matts
- Aktywność Jazda na rowerze
O ja!!
Poniedziałek, 23 stycznia 2012 · dodano: 23.01.2012 | Komentarze 16
cel wycieczki to Myślibórz(zadupie jak każde inne, ale z miastem tym, albo raczej wiochą wiążą się wspaniałe wspomnnienia. Ogólnie chciałem zrobić zdjęcia osrodków do których całymi latami jeździłem na kolonie). Wspólnie z kolegą(http://adistats.bikestats.pl) pojechaliśmy jak się później okazało na strasznie wykańczającą trasę. Prawie do samego Mysliborza ponad 25 km/h( średnia ponad 26 była) Powrót to już istne piekło: zmęcznie+ wiatr, naprawdę mocny wiatr który odpuścił dopiero po parudziesięciu km. Przed Gryfinem jak to określił Adi: ,,najgorsza droga w Polsce,, spore(jak dla mnie) podjazdy i krótkie zjazdy
Trasa: Szczecin->Pyrzyce->Myślibórz->Rów:D->Banie->Pniewo->Gryfino->Szczecin
Nasze maszyny w Myśliborzu
© TomekSzczecin
Zimno, oj zimno wtedy było
© TomekSzczecin
Ta fotka była celem wycieczki ;)
© TomekSzczecin
- DST 124.60km
- Czas 05:40
- VAVG 21.99km/h
- Sprzęt Merida Matts
- Aktywność Jazda na rowerze
Deszcz/grad
Piątek, 20 stycznia 2012 · dodano: 20.01.2012 | Komentarze 1
Szczecin -Dobieszczyn -Szczecin
wiatr przeszkadzał o deszczu i gradzie już nie wspomnę...
godzinka w domu i propozycja żeby polecieć na Gryfino ;)
Długo namawiać mnie nie trzeba było. Pogoda strasznie utrudniała sprawę.
- DST 105.22km
- Czas 04:56
- VAVG 21.33km/h
- Sprzęt Merida Matts
- Aktywność Jazda na rowerze
setka
Sobota, 14 stycznia 2012 · dodano: 14.01.2012 | Komentarze 1
http://www.rowerowy.szczecin.pl/forum/index.php?showtopic=2914&st=0
kierunek: Rieth